Sztuka miejska w dialogu

Sztuka na mocy długiej tradycji funkcjonuje zarówno w dyskursie naukowym, jak i – po części – w potocznych wyobrażeniach jako zjawisko autonomiczne, zewnętrzne wobec społecznej sfery życia, którą charakteryzuje pragmatyczność i instrumentalizm. Czy jednak taką modernistyczną wizję można zachować w odniesieniu do sztuki miejskiej, która niejako z definicji jest polityczna i podlega wielowątkowym interakcjom? Takie pytanie postawiła sobie w 2014 roku legendarna Fundacja Urban Forms, otwierając wieloletni projekt badawczo-społeczny „Dialogi wokół murali”, którego mamy przyjemność być współautorami. W zależności od typu działań artystycznych i przyjmowanych celów angażujemy w nie na różne sposoby społeczności lokalne, które z biernych odbiorców sztuki zmieniają się w aktywnych uczestników procesu twórczego. Obok prezentujemy wybrane raporty, w których opisane zostały działania na styku tego, co artystyczne i tego, co społeczne.

Energia miasta – tworzenie więzi, communitas, widowiska

Z raportu:

Działania festiwalowe mają charakter nieciągły – wydarzają się w różnych częściach miasta,a każde z nich ma wyraźnie odmienny charakter i zakres oddziaływania, odnosi się do innych zjawisk i innej społeczności lokalnej. Festiwal „Energia Miasta” zatem to niespójne i jednorodne wydarzenie, raczej seria swoistych„rozbłysków”,czy inaczej epizodów artystycznych i społecznych, które dopiero składają się na pewną całość. Z tej przyczyny również praca zespołu badawcze (…) Ich doborem kierowała idea partycypacyjności wdrażana w życie w różnych fazach realizacji projektu – przed rozpoczęciem działań artystycznych, w trakcie ich trwania oraz po ich zakończeniu. Pierwsza z sytuacji miała miejsce podczas realizacji projektów artystycznych na Bałutach, druga w trakcie powstawania muralu „Taurus” w centrum miasta, trzecia natomiast na Starym Rynku.
W każdym z tych epizodów istotną, choć nieco odmienną rolę odgrywają uczestnicy – artyści, odbiorcy i streetartworkerzy, oraz samo medium, czyli dzieło. Wytwarzanie go w przestrzeni publicznej siłą rzeczy jest działaniem społecznym, które inicjuje różnego typu interakcje pomiędzy ludźmi oraz relacje między człowiekiem a przedmiotem-dziełem. Nie każdy z omawianych tu projektów miał charakter partycypacyjny, rozumiany jako zaangażowanie publiczności w proces tworzenia, a jednak wszystkie na najbardziej fundamentalnym poziomie, były związane z miejscem, odnosiły się do niego, językiem sztuki opowiadały jego historię. Prace rozumiane zarówno jako wytwór, jak i jako proces, z założenia miały też angażować odbiorców, pobudzać do wspólnego działania, dzielenia sięopowieściamiczytworzeniawłasnychjakościwinterakcjachzdziełem.
Co istotne, zespół badawczy nie prowadził autonomicznych badań, sytuował się na pozycji uczestnika każdej z sytuacji, którą – podobnie jak pozostali aktorzy – współkształtował poprzez działanie. Owo uczestnictwo przybierało różny kształt i intensywność, z założenia jednak przyjmowane strategie bliskie były etnografii czy badaniom w działaniu. Badacze streetartworkerzy nie tylko pozyskiwali opinie odbiorców czy obserwowali przebieg zdarzeń, ale też animowali, zachęcali do współpracy, wreszcie negocjowali z odbiorcami działań artystycznych”.

Off Galeria – kiedy sztuka wychodzi z muzeum

Inspirację stanowi projekt realizowany od 2012 roku w Dulwich, znany pod nazwą Dulwich Outdoor Gallery. Znani artyści przetwarzają na różne formy streetartu wybrane dzieła XVII-wiecznych artystów, przechowywane w Dulwich Picture Gallery. W ramach projektu poleskiego 5 twórców działających w przestrzeni publicznej i związanych z Łodzią stworzyło w trzech lokalizacjach murale stanowiące artystyczną transkrypcję dzieł z obszaru tak zwanej sztuki wysokiej. Wybrano 3 obrazy z Galerii Mistrzów Polskich, kolekcji obejmującej 129 dzieł malarstwa, rysunku i rzeźby autorstwa 61 najwybitniejszych polskich artystów, którzy reprezentują przedstawiającą sztukę nowoczesną. Dzieła realizowane w latach 1846-1942 zostały przekazane Muzeum w wieloletni depozyt przez Krzysztofa Musiała – mecenasa kultury i kolekcjonera sztuki. Ze względu na partycypacyjny charakter projektu zaproszeni przez Fundację artyści to twórcy z kręgu sztuki miejskiej, ściśle związani z Łodzią (poprzez miejsce urodzenia, wykształcenie, bądź też działalność), znani ze swej społecznej wrażliwości i aktywności na rzecz społeczności lokalnych, gotowi do negocjowania przyszłych projektów z poszczególnymi stronami przedsięwzięcia, a przede wszystkim z zainteresowanymi mieszkańcami. Artyści dokonywali wyboru zarówno dzieła sztuki, jak i miejsca (ściany), na której miał powstać mural. Uzyskanie tych informacji pozwoliło przejść do części badawczo-konsultacyjnej projektu – Dialogów wokół murali 2015. Mimo iż była ta kontynuacja badania z roku 2014, inne cele projektu skłoniły badaczy do różnorodnych modyfikacji. Inspiracją dla podjętych aktywności były badania w działaniu z elementami negocjacji. Celem była bowiem praca ze społecznością lokalną, skutkująca w założeniu nie tylko obustronnym przepływem informacji, ale i taką modyfikacją projektu, która pozwoliłaby na jego akceptację mieszkańców.

Jak zrestartować Stary Rynek w Łodzi?

Z raportu:

„Uczestnicy projektu „Stary Rynek Restart” zgadzali się co do tego, że obecnie miejsce to jest przestrzenią z różnych względów problematyczną. Wskazywano zarówno na brak walorów estetycznych, jak i funkcjonalnych tego miejsca. Jeśli chodzi o pierwsze, wymieniano takie kwestie, jak zniszczona nawierzchnia, zaniedbana zieleń, odrapane elewacje kamienic, mało funkcjonalna, pamiętająca lepsze czasy mała architektura (np. gazony, które dopiero w trakcie trwania projektu zostały obsadzone kwiatami, zniszczone murki wokół drzew). Wskazywano również na negatywny, subiektywny odbiór tego miejsca, które określano jako „suche”, „szare”, „bezbarwne”, „czarne”, „brudne”, „smutne”, „brzydkie”, „puste” „nieprzyjazne”, „zalatujące naftaliną” etc. Jeśli chodzi o problemy związane z funkcją, podnoszono brak atrakcyjnych wydarzeń, które mogłyby przyciągać ludzi, jak również wskazywano na niedostatecznie rozwiniętą infrastrukturę, która umożliwiałaby użytkowanie tej przestrzeni czy sugerowała sposób jej użytkowania. Starsi wspominali przeszłość, kiedy wokół nieistniejącego dziś pomnika Juliana Marchlewskiego odbywały się tu spotkania, uroczystości i festyny. Młodsi porównywali Stary Rynek z Manufakturą i ul. Piotrkowską, które stanowią istotny miejski kontekst dla omawianej przestrzeni”.

%d blogerów lubi to: